Mam wrażenie, że większość internautów żyje w przekonaniu, że w Internecie jest tylko jedna przeglądarka, a mianowicie Google. Pomijając jednak tę kwestię muszę przyznać, a raczej stwierdzić, że ludzie nie potrafią wyszukiwać informacji w internecie. Generalnie problem tkwi w nieumiejętnym "zadawaniu pytań wyszukiwarce". Z jednej strony nie musimy znać się na wszystkim i być Internetowym orłem ale z drugiej strony jak wiele na tym tracimy. Widzę coraz częściej, że ludzie piszą w polu wyszukiwarki całe zdania lub pytania w stylu: "Jak się nazywa stolica Włoch?" albo "Kto był pierwszym carem Rosji?". Dla niektórych to wręcz nie do wyobrażenia, ale uwierzcie mi, że tak jest. Są i tacy, którzy mają ciut większe rozeznanie i wówczas piszą np. "nazwa stolicy Włoch". Jednym słowem lepiej ale do ideału daleko.

Jak więc nauczyć nasze społeczeństwo, jak czerpać korzyści z zasobów sieciowych i umieć szybko znajdować niezbędne informacje?