Jak nie wiadomo skąd brać towar, to pewnie są to Chiny. A na poważnie, to jak w każdej branży, także i w tej erotycznej istnieją zapewne hurtownie i dystrybutorzy. Pytanie jeszcze, co masz na myśli pisząc "towar". E-sexshop może być nastawiony na sprzedaż szeroko pojętych gadżetów albo może koncentrować się głównie na filmach lub też bieliźnie erotycznej. Z drugiej strony może być on mieszanką wszystkiego co kojarzy nam się z erotycznością. Co do marży to nie umiem się w tym temacie wypowiedzieć, bo nie prowadzę takiej działalności. Z pewnością coraz wyższe koszty Poczty Polskiej zaczynają wpływać na korzyści lub ich brak w przypadku sprzedaży sieciowej.