Tak czytam o tych zamykanych czy też porzucanych blogach czy stronach www i stwierdzam, że w sieci jest mega wielki bałagan. Czy ktoś to w ogóle kontroluje? To chyba nawet ciężko mówić o kontroli bo nie da się tego ogarnąć. Fajnie, jakby były jakieś zasady mówiące np. o tym, że strony nieużywane i nieaktywne przez dłuższy okres czasu domeny zostają usuwane z sieci.A tak potem szuka się jakiejś wolnej domeny i okazuje się, że już nic nie ma wolnego w interesującym nas obszarze wyrazowo-frazowym i to tylko dlatego, że są pod potencjalnymi linkami jakieś śmieci.