Tak sobie pomyślałem co powiedzielibyście na autobus który co trzeci / czwarty rząd miałby wiszący od sufitu telewizorek z filmem czy np. kabaretem? 
W komunikacji miejskiej - już po 2 tygodniach pokradzione lub zniszczone. Dużo lepiej by to zdało egzamin w autobusach długodystansowych lub autokarach wycieczkowych.