Tak właśnie jest i te produkty przy kasie, których nawet nie planowaliśmy kupić to jedna z wielu form manipulacji klientem w marketach. Pisałaś o odpowiedniej temperaturze i muzyce. Ja bym dodał tu jeszcze hasła w stylu OKAZJA, czy PROMOCJA. Nie jesteś w stanie zapamiętać cen wszystkich produktów więc jeśli powieszą przy jednym OKAZJA i obniżą choć o 1grosz to dzięki temu magicznemu słowu więcej osób skusi się na zakup. Inna sprawa jest taka, że często największa uwagę zwracamy na produkty, które są na poziomie naszych oczu. Markety tez to wiedzą i dlatego właśnie na tym poziome znajdziemy zazwyczaj produkty, na których sklep zarabia najwięcej.