Widzisz, Twoja wiara musi być rzeczywiście słaba:)
Ku Twojej wiadomości, ja jako copywriter szanujący zleceniodawcę, nigdy w życiu nie użyłam żadnego synonimizatora. Każdą ilość tekstów piszę ręcznie - w końcu płacąc choćby 2 zł za tysiąc znaków precla, Klient nie oczekuje synonimków, bo takie może sobie zrobić sam;) Już wiem, dlaczego w sieci jest całe mnóstwo tak beznadziejnych treści. Myślałam, że to tylko podejście osób, które chcą iść na łatwiznę, ale jednak nie... szkoda.